wtorek, 7 czerwca 2016

Dresser painted in French Linen

Witajcie Kochani !

Niestety wcięło mnie na ponad miesiąc. 
I tak oto najpiękniejszy miesiąc maj jest już za nami:( 
Minął mi jak zawsze za szybko. Wy też macie niedosyt ? 


Dziś chcę Wam pokazać kredens, który ostatnio przemalowałam. 
 Te spore meble, chyba mnie lubią, bo często przewijają się przez moje ręce. 








Trochę też bawiłam się w decoupage. 
Pudełeczko po ciastkach, które miało wylądować w koszu, 
posłużyło mi za obiekt do ćwiczeń 
i w efekcie końcowym nabrało trochę francuskiego szyku. 


Fajnie, że już kwitnie lawenda,
 bo pomogła mi podkreślić francuski charakter dzisiejszego wpisu.
Ach jak ja kocham te roślinki ! 











Po tak długiej przerwie mam trochę tremę pisząc tego posta. 
Mam nadzieję, że jeszcze mnie pamiętacie.

Do miłego :) 

Z pozdrowieniami 
Cat-arzyna




47 komentarzy:

  1. Ja to Ciebie Kasieńko nie zapomnę do końca mojego istnienia! ;) Cuda jak zawsze tworzysz a pudełko bardzo mi się podoba! Śliczne aranżacje w moim ukochanym romantycznym stylu! Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kochana duszyczka Rose, pamięta o mnie i jak zawsze serdeczności po sobie zostawia :))) Dziękuję Skarbie !

      Usuń
  2. Ja pamiętam :) fajnie, że jesteś o pokazujesz mam te swoje śliczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdusiu :) Idę zobaczyć co tam w Twoich blogowych progach:) Buziaczki !

      Usuń
  3. Twoja przerwa to pikuś w porównaniu do mojego porzucenia bloga ;) Ale co tam, mam nadzieję, że i o mnie ktoś jeszcze pamięta ;)
    Piękny ten kredens! A pudełeczko wcale nie przypomina obiektu ćwiczeń, wyszło idealnie! :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że pikuś ... to idę zobaczyć jak tam ten Twój porzucony blog wygląda, po generalnych porządkach :)
      Dziękuję za odwiedzinki i komentarz :)
      Serdeczności:)))

      Usuń
  4. Cudowny kredens ,same sliczności :) pozdrawiam Lidka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  5. Kredensik "Francja-elegancja" i zabojczo-porywajacy efekt koncowy ! A zreszta co u Ciebie nie jest piekne? Nie znalazlam ani jednej Twojej pracy, ktora by mi sie nie podobala, juz nie wspomne o tych ktore sa moim marzeniem...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Savannah dziękuję z całego serducha za odwiedziny i te piękne komplementy :) Uściski !

      Usuń
  6. Jak można by Cię było zapomnieć? Stęsknić się i owszem, ale nie zapomnieć:-)
    Jak zwykle cudne dzieło sztuki wyszło spod Twoich zdolnych rączek:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo pięknie dziękuję kochanie :) Serdeczności !

      Usuń
  7. A jakżeby można było zapomnieć?! Niezwykłą czarodziejkę? Wspaniale przemalowujesz meble, a pudełeczko wyszło boskie - te przetarcia, wzorek, patyna, no wygrzebane na francuskim strychu! :))
    Pozdrawiam czerwcowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że na francuskim strychu ... yeees !:))) Dziękuję Ewuniu !

      Usuń
  8. Nie mozna Cie zapomniec ! Te cudne prace skrecaja mnie z zazdrosci :0) ja trenuje na ramkach do zdjec. Obiecje jednak pewnego dnia , pewnego dnia odmaluje mebel !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ramki, czy meble co za różnica, może tylko większa powierzchnia i więcej trzeba namachać się pędzlem, więc śmiało do boju :) Dziękuję i serdecznie pozdrawiam !

      Usuń
  9. Nie da się o Tobie zapomnieć, jesteś nieustającą inspiracją... :) Wciąż pamiętam, ze byłaś pierwszą osobą, do której zajrzałam na bloga...i przepadłam na amen :) To był naprawdę szczęśliwy traf, zawsze chętnie Cię odwiedzam, nawet jak przepadasz na dłuzej. Kredens cudo, o puszce nie wspomnę :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko kochana dziękuję za pamięć i te wszystkie serdecznosci :) Buziaki !

      Usuń
  10. Loved every part of this makeover. The touch of yellow against the linen is beautiful! Thank you for sharing this with us!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. How nice, thanks Mary Anne :) Hugs !

      Usuń
  11. Kredens jest wspaniały, zazdroszczę. A w kredensie tyle ślicznych drobiazgów. Ja też przepadam za lawendą, ale moja jeszcze nie kwitnie, za to cieszą mnie pączki, bo jest ich dużo. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie tylko pamiętam o Tobie ale i czekam z utęsknieniem na każdy nowy post. Piękny ten kredens a pudełeczko też bardzo udane :-). Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyszedł wspaniale, lubię starocia w wyglądzie, podziwiam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba ściągnęłam Ciebie myślami:-) Brakuje mi Twoich regularnych wpisów, bo na tym budowałam moją blogerską świadomość.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasiu, śliczne zdjęcia. Jak zwykle u Ciebie pięknie z francuskim akcentem :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś Mistrzynią w nadawaniu meblom drugiego życia. Zawsze czekam z niecierpliwością na Twoje wpisy. Pozdrawiam, Ania :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Katarzyno, nie można Ciebie zapomnieć - przecież inspirujesz nas wszystkie:) jak zawsze cudownie, pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czego się nie tkniesz, zamieniasz w złoto :) Piękne prace! Kredens powala na łopatki :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. That dresser is beautiful. Love the boxes too.
    Hugs from here

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękności jak zawsze nam prezentujesz !
    Cudne są Twoje metamorfozy !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  21. Ty jesteś jak Niezapominajka-nie sposób o Tobie zapomnieć : ))) Cudownie,prawdziwy francuski szyk : ).

    OdpowiedzUsuń
  22. Kredens z przesuwanymi drzwiczkami - piękny!!!! Ale Cat, please please powiedz mi skąd te wielkie szyszki masz???????
    Mi niestety uschło kilka krzaczków lawendy :( Ale niezmordowanie dokupuję z nadzieję, że przetrwają w ogrodzie :)
    Buziaki xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myszko chyba nie pomogę, szyszki kupiłam jakieś dwa lata temu przez internet, wyglądały trochę tandetnie, ale je przemalowałam i teraz ( w moim odczuciu) wyglądają niczego sobie:)
      U mnie też z lawendą rożnie bywa, może zbyt dużo wilgoci jej nie służy?
      Buziaki:)))

      Usuń
  23. Pamiętamy, pamiętamy :) Kredens cudny, widać że lubią Cię te meble :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepięknie potraktowałaś ten kredens :) I jaką masz już lawendę!!!!
    Tak- maj zdecydowanie minął zbyt szybko.Mógłby trwać co najmniej pół roku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowności!!! Patrzę i się zachwycam. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Siedzę z rodziawiona gebula, cune :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kasiu:)Twoich prac nie można zapomnieć:))a ja myślałam,że pojechałaś na wakacje swoim pięknym autem-domem:))a Ty tymczasem ciężko pracowałaś:))ależ piękny kredens zmalowałaś:)))super:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi te uciekł tak szybko ten najpiękniejszy miesiąc roku...Jak zwykle super aranżacje....Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  29. Hallo! Musze powiedziec super! Trafilam na twoj Blog ,bo chcialabym moja shabbykommode upiekszyc decoupagepapierem.I oto tym sposobem trafilam do ciebie i sie zachwycilam! Zainspirowalas mnie, jednak nigdzie nie moge znalezc takiego papieru w duzym rozmiarze? Mozesz mi pomoc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i dziękuję za miłe słowa. Kredens ozdobiłam za pomocą szablonu, nie odbijałam wzoru za pomocą farby tylko użyłam pasty strukturalnej. Jeżeli chodzi o decoupage to można wiele wzorów wydrukować sobie samemu z netu, a większe formaty wydrukować w formacie plakatu. Mam nadzieję, że pomogłam, miłego dnia życzę :)

      Usuń
  30. Całuski Kochana! Niech słońce pięknie świeci "jak w maju" :-)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz wybaczoną nieobecność..zrehabilitowałaś się genialna aranżacją..no o meblu nie wspomnę.Pozdrówka-aga

    OdpowiedzUsuń
  32. ależ tu u ciebie klimatycznie... mebel fantastyczny, z resztą cała reszta również!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dear Ms Cat....I am just in love with your blog! Your work is beautiful! I have a question...the young maiden, that is in the oval frame in your hutch or in your decoupage picture...do you have a digital download of her for sale? Or, could you tell me where I could find her? Thank you so much! Leticia

    OdpowiedzUsuń