sobota, 25 czerwca 2016

Decoupage

Witam Kochani !

Dziś, takie tam, nic wielkiego. 
 Zrobiłam metodą decoupage kilka obrazków.  






Obrazki ozdobiłam odlewami gipsowymi, 
które to jakiś czas temu zrobiłam, tak po prostu do szuflady. 
Mam ich jeszcze trochę, może kiedyś przydadzą się również do podrasowania na przykład,
jakiegoś mebelka, albo ramy lustra.   


Lawenda już pięknie kwitnie i pachnie w ogródku. 
Kilka gałązek ścięłam (z wielkim żalem) do zasuszenia.
 Szkoda mi ścinać, bo nie mam za wiele krzaczków, 
 może w przyszłym roku, jak się rozrośnie, będą większe plony. 
Na razie cieszę się z tego co mam.











Teraz idę pobuszować po blogosferze, bo w domu nudy z moimi chłopakami.
Tylko mecze, mecze i mecze. Mecz z udziałem polskiej drużny obejrzałam, ale Chorwacja z Portugalią to już dla mnie za dużą. Uciekam oddawać się swoim blogowym przyjemnościom.

Przesyłam letnie pozdrowienia.

Buziaki :)))

Cat-arzyna



wtorek, 7 czerwca 2016

Dresser painted in French Linen

Witajcie Kochani !

Niestety wcięło mnie na ponad miesiąc. 
I tak oto najpiękniejszy miesiąc maj jest już za nami:( 
Minął mi jak zawsze za szybko. Wy też macie niedosyt ? 


Dziś chcę Wam pokazać kredens, który ostatnio przemalowałam. 
 Te spore meble, chyba mnie lubią, bo często przewijają się przez moje ręce. 








Trochę też bawiłam się w decoupage. 
Pudełeczko po ciastkach, które miało wylądować w koszu, 
posłużyło mi za obiekt do ćwiczeń 
i w efekcie końcowym nabrało trochę francuskiego szyku. 


Fajnie, że już kwitnie lawenda,
 bo pomogła mi podkreślić francuski charakter dzisiejszego wpisu.
Ach jak ja kocham te roślinki ! 











Po tak długiej przerwie mam trochę tremę pisząc tego posta. 
Mam nadzieję, że jeszcze mnie pamiętacie.

Do miłego :) 

Z pozdrowieniami 
Cat-arzyna




czwartek, 21 kwietnia 2016

Felted Friends

"A friend is one of the nicest things you can have,
 and one of the best things you can be."

Witam Kochani !
Wiecie, że ostatnio moją nową miłością jest filcowanie na sucho. 
Praca z wełną to sama przyjemność. Uwielbiam tworzyć te puszyste i cieplutkie w dotyku istotki. 
Podczas pracy mam uśmiech od ucha do ucha, prawie taki jak mój nowy miętowy króliczek. 


Poznajcie Minty  :) 


 Minty lubi bawić się swoim różowym misiem. 
Zabawa w samotności, nawet tak ślicznym misiem to mała frajda,
 więc musiałam filcować kolejnego króliczka :) 


" Najlepszy przyjaciel , najlepsza zabawa ! "
Przedstawiam Wam  Candy :)












"A day spent with friends 
is always a day well spent" 

"Dzień spędzony z przyjaciółmi 
zawsze jest dobrze spędzonym dniem "



Dziękuję Kochani za odwiedziny, za poświęcony mi czas
 i za te wszystkie piękne komentarze pod ostatnim wpisem.
 Dodają mi one przysłowiowych skrzydeł dzięki którym moja kreatywność może wznosić się na nowe wyższe poziomy ( ale poleciałam:).
Dziękuję Wam za to z całego serca . 

Ściskam mocno ! :)))
Cat-arzyna 


środa, 13 kwietnia 2016

Greetings from Brighton !


Witam Kochani ! 

Piękną mamy już wiosnę, nareszcie, bo kilka dni wcześniej nawet myszkom nie chciało się wyjrzeć z norki, było zimno i deszczowo, a dziś pogoda prawie letnia. 


Ten piękny, słoneczny dzień moi mali przyjaciele spędzili nad morzem. 












Było miło, a wszystko co dobre szybko się kończy,
 pora wracać do domu. 


Do miłego wkrótce, troszkę już mi się uzbierało prac, które muszę Wam koniecznie pokazać. 
Filcowanie to moja nowa, aktualna pasja. Prawie codziennie w wolnych chwilach coś tam sobie filcuję. Naprawdę bardzo mi się ta technika spodobała, a pomysłów mam co najmniej na rok.
 No chyba, że to zauroczenie mi przejdzie... na razie jednak nie zapowiada się ma to :)

Słonecznie i ciepło pozdrawiam wszystkich tu zaglądających !

Wasza Cat-arzyna :) 

PS Zapraszam do obejrzenia slajdów.
Click to play this Smilebox slideshow
Create your own slideshow - Powered by Smilebox
Photo slideshow customized with Smilebox

sobota, 26 marca 2016

Happy Easter 2016 !


Moje pierwsze jajka decoupage.
 Fajny jest ten decoupage, zrobiłam tylko dwa jajka, 
szkoda,że na więcej nie miałam czasu, ale lepsze dwa niż nic, 
a trzecie miedziane pokryte patyną. 









Życzę Wam Kochani 
Ciepłych, pełnych radosnej nadziei świąt Zmartwychwstania Pańskiego, 
a także pięknych spotkań z budzącą się przyrodą. 

Wesołego Alleluja!

Cat-arzyna 

wtorek, 22 marca 2016

Spring butterflies, dolls and rabbits

Pierwszy motylek

Pierwszy motylek wzleciał nad łąkę,
W locie radośnie witał się ze słonkiem,
W górze zabłądził w chmurkę i w mgiełkę,
Sfrunął trzepocząc białym skrzydełkiem.
A gdy już dosyć miał tej gonitwy,
Pytał się kwiatków, kiedy rozkwitły?
Pytał się dzieci, kiedy podrosły?
Tak mu upłynął pierwszy dzień wiosny.

Władysław Broniewski   


Witam Moi mili ! 
No i mamy już upragnioną wiosnę ! Mam nadzieję, że i Wy wiosnę rozpoczęliście radośnie:)

Powinnam przyjść tutaj z jajkami a ja przychodzę z lalkami,
ale laleczki zrobiłam w motylkowych i wiosennych klimatach, więc pasują do okoliczności :)

Przedstawiam Wam Alicję




 Alicja ma dobre serce, otacza opieką każdą żywą istotę, 
to wrażliwa dziewczynka która uwielbia wędrówki w fascynujący
 i tajemniczy świat  przyrody, a zakochana jest w przepięknych motylach, zresztą z wzajemnością widać to po tym jak ją obsiadły.


Alicja wie prawie wszystko o motylach, na przykład,
że motyl, na odnóżach posiada receptory smakowe, tupiąc w liść, 
potrafi stwierdzić czy jest on jadalny i smaczny.










... Ludzie mówią,
że to tylko zwykły owad,
a to przecież
do krainy czarów bilet,
wstęp do bajki
i przygoda kolorowa,
więc pomyślcie o motylach choć przez chwilę...


Kolejna lalka to Marysia 



i jej gąska Lusia. 



Marysia bardzo cieszy się z nadejścia wiosny, bo wreszcie może z Lusią wyjść na łąkę,
a tam wśród polnych kwiatów Gęsiareczka opowiada swojej kochanej gąsce bajki ... 





Czy to bajka, czy nie bajka,
Myślcie sobie, jak tam chcecie.
A ja przecież wam powiadam:
Krasnoludki są na świecie...




Dziś to już koniec i bomba kto nie czytał ten trąba :) 
hahaha
(uwielbiałam jak mój dziadziuś kończył tak bajki )

Ale, ale, jeszcze mam kilka fotek, królików, żeby nie było, że tylko lalki i bajki mi w głowie, 
a o świętach zapomniałam. 
Zakochałam się w filcowaniu na sucho i koniecznie muszę Wam pokazać
 moje pierwsze kroki w tej dziedzinie. 

Królik poniżej to pierwszy filcowany zwierzak który powstał w moich rękach.


Potem, jak to króliki szybko się rozmnożyły, bo filcowanie wciągnęło mnie na dobre 
i z pod igły wyszedł kolejny, tym razem szaraczek.



W krótkim czasie, pojawił się jeszcze jeden, ale ten to już jest chyba jakiś zaczarowany, 
prawie jak królik z Krainy Czarów, 
nawet poprosił mnie o kamizelkę i zegarek, będę musiała spełnić te jego życzenie i to chyba jeszcze przed świętami. 






Teraz to już naprawdę pa!
Do miłego :)

Uściski 
 Zaczarowana Cat-arzyna