wtorek, 11 września 2012

Mebelek


 Pomalowałam taki oto mebelek ... 
no dobra całkiem sporych rozmiarów mebel .




Jest to dzieło moje ( ja malowałam ) 
i mojego męża ( M zamontował siatkę)







 Kupiłam starą wagę , niestety nie ma szalek i odważników
 ale za 2 funty nie ma co narzekać .
Może kiedyś trafią mi się brakujące części . 
Na razie będzie pełnić funkcję dekoracyjną 

















Dziękuję za odwiedziny i komentarze , witam też serdecznie nowych obserwatorów:)

Chciałam jeszcze podziękować za wyróżnienie przyznane mi przez Pantere 
z blogu http://swiattodzungla.blogspot.co.uk/2012/09/wyroznienie.html . 
Naprawdę bardzo dziękuję ,
 ale podpisuje się pod słowami Kalliope na temat wyróżnień . 
A tu link do Jej posta gdzie w zgrabny sposób opisuje jak działają takie wyróżnienia i ich sens 
 http://swiat-rownolegly-kalliope.blogspot.co.uk/2012/08/krotka-przerwa-w-dugiej-przerwie.html



 Pa i miłego dnia !





70 komentarzy:

  1. Szafla onieśmiela swym wdziękiem:)..gratulacje wyróżnienia, zasłużone jak najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od razu mam więcej motywacji, by zmagać się z remontem mojej szafy... Podobają mi się takie odremontowane meble, ale ile to pracy...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekny kredens!Samam wlasnie jestem w trakcie malowania swojego.No i powoli...wymiekam!Pierwszy raz wzielam sie za takie duze przedsięwzięcie:d
    Serdecznosci sle!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś naprawdę niezła - przepięknie odnowiony kredęsik :-). Mi jeszcze daleko do takiej wprawy. Ćwiczę narazie na małych zydelkach i krzesłach. Masz też fantastyczny pomysł na kolorystykę tych swoich mebli. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam, podziwiam, napatrzyć się nie mogę :) Nie mogę się zabrać za pomalowanie głupich stołków do kuchni... Fenomenalną pracę wykonaliście!

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczna ten Twój kredensik ,a te rzeczy w niej pukładane miodzio , marzy mi sie taka ,ale nie mam gdzie postawić :))
    pozdarwiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  7. Okazały mebel z równie okazałym efektem PO. :) Sporo pracy, ale opłacało się. Piękna rzecz i pięknie zagospodarowana. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. fiu fiu mebelek - piękny ale i dodatki cudne oj przygarnęłabym je wszystkie bez wyjątku :))))
    pozdrawiam Kasiu bardzo ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. no ładny mi "mebelek" hehe:) fajnie wyszło! podoba mi się ten pomysł w wykończeniem siatką:))))
    cudo
    i jaka ciekawa ta waga Twoja i jeszcze za 2 funty!
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle i mebel i wypełnienie okienek siatką udały Ci się idealnie.Oczy sobie wypatruję na te drobiazgi w środku.Wszystkie są cudne!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie przeobrażasz te mebelki! zawartość kredensika też bardzo interesująca :) A waga - może zrobić z niej kwietnik-podstawkę pod dwie doniczki...?

    OdpowiedzUsuń
  12. O Matuchno, ja znowu stąd nie wyjdę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wagę dojrzałam już na pierwszym zdjęciu:) Mam bardzo podobną, tu pokazywałam:
    http://myszka-themousehouse.blogspot.co.uk/2012/06/black-beauty.html
    Kredensik pięny, szkoda, że nie mam miejsca na taki:(
    Buziaki xxx

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie pomalowana szafka:) a waga za 2f dokupisz i brakujące rzeczy z czasem za kolejne grosze;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie , na wadze możesz postawic ozdobną misę , ja tak zrobiłam, zeby wyważyc do miski wkladam np owoce
    pozdrwiam
    Kalinka

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny mebel, za sprawą Twoich i nie tylko ;) rączek wygląda cudnie ...
    Marzy mi się taki ... tylko dużo mniejszy, takich rozmiarów nijak się u mnie zmieści ;)))
    Pozdrowienia gorące ślę ...

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak zwykle świetna robota!Zazdroszczę Ci dostępu do targowisk angielskich,u nas tylko niemiecki czy holenderski,itp.-rzadko trafia się wzornictwo z polotem. fajne przedmioty są drogie i raczej stylizowane.Ale wszystko przede mną.W garażu czekają na mnie meble,które wynalazłam w różnych miejscach,tylko ciągle brak mi czasu.Ale...dojrzewam.
    ciepło pozdrawiam.W Łodzi 28st.Lato!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na swojej wadze postawiłam kwiatki w doniczkach, stoi sobie na parapecie, mebel wspólnymi siłami stworzyliście cudny, wszystko tak pięknie współgra, nawet zawartość mebelka jest taka przemyślana. Ja muszę się zadowolić moim eklektycznym wnętrzem :)to taki ukłon w stronę M, niech też chłopak (55lat)ma coś po swojemu.

    OdpowiedzUsuń
  19. i ładnie! Ja się zastanawiam nad przemalowaniem moich szarych mebli na biało (dodam, że już były białe... :))... i co zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow Cat-cudna ta szafa.Ile tak około CI zajmuje pomalowanie takiego cuda?zmotywuj mnie do odzlifowania i pomalowania jednego malego fotela nad którym pracuje od miesięcy i nijak nie moge skończyć;-)a ta waga-och jak marzenie, mam juz 2 staruteńkie ale ta Twoja toż to prawdziwy rarytas.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie pomalowana, cudne dekoracje

    OdpowiedzUsuń
  22. Mebelek naprawdę super, zazdroszczę i podziwiam, i łapie doła, bo mój kredens po babci ciągle czeka na nasze zmiłowanie.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaki ładny ten kredensik!!!!I dekoracje super!! Napatrzeć się nie można!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kredens - super!
    Ale ja jestem zachwycona wagą :) Mam takich kilka, też pomalowałam i służą za podstawki na kwiatki :)
    pozdrawiam Cię serdecznie
    Agnieszka z http://otwartaszuflada.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowny kredens, a wszystkie dodatki prześliczne.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uuu jaki piekny mebel, i pomyslec ze siatka zamiast szyby bedzie lepiej sie prezentowac, bo tak wlasnie jest. Sliczne dekoracje, a waga jest niezwykle urocza, nawet taka niekompletna:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. MEBELEK CUDNY:)A TAKĄ WAGĘ TEŻ BYM CHCIAŁA:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Kasiu, rewelacja szafa przepiekna , ale w niej skarbow, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przecudne meble wychodzą spod Twoich rąk, siatka tylko dodaje uroku mebelkowi. Twój blog wertowałam już kilkukrotnie od deski do deski, bo niesamowite wnętrza prezentujesz. Wyróżnienie w pełni uzasadnione, gratuluję serdecznie i pozdrawiam ciepło:),

    mojeaniutkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny ten kredens w pięknym kolorze!!!!!! Przeczytałam też o sensie wyróżnień u Kalliope. I dało mi to bardzo do myślenia. Dziękuję Ci za możliwość podglądania twojej niezwyklej ręki :-) zawsze z przyjemnością tu zaglądam :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolejny raz jestem pelna podziwu dla Twojej pracy :-)
    Piekny 'mebelek'
    Pozdrawiam
    A(polonia)

    OdpowiedzUsuń
  32. aż oniemiałam z zachwytu, też taką chcę !!!
    świetna robota i jakie dodatki....
    a waga, nawet niepełna jest pełna uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Może się powtarzam i nie będę oryginalna jak napiszę, że kredens jest cudny!!!
    Pozdrawiam i gratuluję talentu:)

    OdpowiedzUsuń
  34. "Ja cie"...... Kobiety Ty jesteś po prostu niesamowita !!! Brak słów. Pięknie

    OdpowiedzUsuń
  35. Co za pracowita kobieta:) sporo pracy musieliście włożyć w ten piękny mebel - bardzo rasowy jak zawsze u Ciebie:). Niesamowita waga, mam żeliwną podstawkę na książkę - jakby od pary:)
    pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepiękny mebel. Dobra robota Kasiu :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Wiesz ja odważnik znalazłam na złomie.Długo nie mogłam przełamać sie by sie wybrać o takowe miejsce.Razu pewnego przełamałam sie tak przy okazji....Od niedzieli bedę łączyć sie z Toba telepatycznie-obieram kierunek Machester.Pozdrówka ciepłe i cmok-aga

    OdpowiedzUsuń
  38. Kawał dobrej roboty! Mebel prezentuje się znakomicie!!!
    Pozdrawiam
    Red

    OdpowiedzUsuń
  39. Kredens cudowny,niepowtarzalny, również jestem w trakcie odnawiania kredensu.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Kredens cudny. Gratuluję inwencji twórczej!

    OdpowiedzUsuń
  41. Fiu, fiu... kawał sporego mebla! Nieźli jesteście... a ja się męczę z pomalowaniem małych drobin ;)
    Z wagi jeszcze coś będzie, to widać!
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękny mebel i cała jego zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo piękny!!! Ech, chciałabym taki:) ale na razie mieszkanie za małe:) no i kasy brak:) super te Twoje meble w szarościach. pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Przepiękne! kredensik wygląda extra. Drobiazgi, które tu pokazałaś bardzo łądne!

    OdpowiedzUsuń
  45. Wspaniały mebelek!!!! Na pewno sporo pracy w niego włożyliście , ale jak teraz się prezentuje!!!
    I waga jest rewelacyjna, takiej jeszcze nie spotkałam.
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Cudowny mebelek, no całkiem spory mebel:) Współpraca okazała się prawdziwie korzystna. Waga mnie zachwyciła, tyle ma w sobie uroku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  47. Droga Kasiu, cudnie- kredens dwukolorowy bardzo mi się podoba, waga nostalgiczna, świetna:)
    Nie zaglądałaś do mnie ostatnio , a przeciez mam dla Ciebie dodatkową nagrodę w losowaniu candy oleandra, napisz do mnie i podaj mi swój adres.Mój adres, to:
    saagora@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Oj...to zdecydowanie nie taki tam "mebelek". Pracy z nim było na pewno dużo, a efekt jest powalający. Jak zwykle podziwiam...marzę o tym, aby kiedyś mój dom choć w 10% wyglądał podobnie do Twojego :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  49. Mebelek rewelacyjny, to jest wlasnie ten problem, ze trudno takie znalezc, ale moge sobie wyobrazic ile pracy w niego wlozylas, na sama mysl to juz mnie rece bola...Za to efekt -powalajacy :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Wow!you keep on making miracles happen...How Wonderful this closet is!
    Tovehugs:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jakie te Twoje mebelki są piękne! Prawdziwe cuda! Pozdrawiam i zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Kasiu! Kolejne cudeńko wyczarowałaś:) Przepięknie Ci to wyszło! Nie było mnie chwilę w blogowym świecie, dopiero "odrabiam" zaległości.. Kasiu, serdecznie wyrazy współczucia, bardzo bardzo duże.. I wiele cieplutkich myśli.. i najserdeczniejsze pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  53. kasiu czarujesz nas tymi meblami:))...cudny kredens:)))

    OdpowiedzUsuń
  54. Mmmmmmmm... cudny ! wielkie brawa :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Okucia i waga sprowokowały mnie do obgryzienia dwóch paznokci :))) Cudne , Kasiu. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ależ cudowny mebel Kasiu. Potężny. Ale się musiałaś namęczyć z tym malowaniem.
    Masz bardzo dużo pięknych dodatków.
    Uściski :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  57. Cudowny blog ! Przepiękne wnętrza ;)

    pozdrawiam serdecznie,
    Mika <3

    OdpowiedzUsuń
  58. Dzień dobry :)
    Pozwolę sobie napisać ze mebel po prosu odjazdowy, zauważyłam że lubisz szary kolor? A z czego ta siatka ? Pięknie tu u Ciebie :) pozdrowienia Ania

    OdpowiedzUsuń
  59. Kwintesencja romantyczności....

    OdpowiedzUsuń
  60. Kasiu piękne rzeczy tworzysz, otaczasz się samym pięknem i jakby tego było mało każde Twoje zdjęcie nadaje się do wydrukowania, powieszenia na ścianie i nieustannego inspirowania się :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Piękno powstaje u Ciebie z niczego. Dobrze że masz jeszcze pomocnika w postaci M.

    OdpowiedzUsuń
  62. Zdolna z Ciebie osóbka - podoba mi się idea siatki za szybką.

    OdpowiedzUsuń
  63. Kasiu, jesteś niesamowita:)))
    Szykuję się do odświeżenia mojego starego biurka, zaopatrzyłam się już w niezbedne klamoty+ farby Annie Slona oraz jasny wosk. Ale mam straszne wątpliwości, czy sam wosk dostatecznie zabezpieczy mebel przed brudem i utwali farbę. Szczególnie chodzi mi o blat. Proszę, napisz, czy lakierować a potem wosk, czy wystarczy wosk.
    Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  64. Podobno woskiem tym zabezpiecza się też blaty kuchenne , wiec samo woskowanie powinno wystarczyć ( na blacie możesz nałożyć kilka warstw )
    Ale jak to wosk z czasem trzeba ta czynność powtarzać .
    Mam nadzieję ze jakoś pomogłam:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  65. Dziękuję Kasiu:)))
    Jeszcze tylko jedno pytanie, czy meble, które użytkujesz w domu, tylko woskujesz czy najpierw lakierujesz?
    Problem w tym, ze jak położę lakier, to już na to niestety lakieru z czasem, nie można dać, bo na tłustym wosku pewnie się złuszczy albo zważy.
    I jak często trzeba woskować meble?
    Przepraszam, że tak Ciebie męczę, ale na stronie Annie Sloan nie ma tych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  66. Witaj!!
    Podaj mi prosze nazwe farby ,ktöra pomalowalas kredens...
    Dzieki.

    OdpowiedzUsuń
  67. Potwierdzam, mozna zabezpieczac blaty woskiem Annie Sloan :-) Warto wtedy przewoskowac blat 3 razy w odstepach 24 h. Warto tez pamietac iz wosk "dojrzewa" przez kolejne 4 do 6 tygodni po tym czasie zyskujac swoja pelna odpornosc - szczegolnie na uszkodzenia mechaniczne.

    Rzeczywiscie na wosk nie mozna klasca lakieru juz, ale mozna przemalowac mebelek farba Annie Sloan jeszcze raz i polakierowac jezeli komus bardzo zalezy. Ja szczerze mowiac wole efekt jaki daje wosk. Jak czesto uzupelniac wosk to sprawa naprawde indywidualna.

    Pozdrawiam,
    Monika z pracowni PatyNowy (farby Annie Sloan w Krakowie)

    OdpowiedzUsuń