sobota, 1 września 2012

Korona

Bardzo , bardzo , bardzo Wam dziękuję za wsparcie i wasze czułe serca . 
Przy każdym waszym komentarzu czy liście płakałam i jestem wam za to wdzięczna , 
bardzo tego potrzebowałam. 
Pisząc o tak osobistych przeżyciach chciałam też , ostrzec przyszłe mamy ,  żeby były czujne ,
 ufały swojej intuicji . Nie żeby popadać w paranoje ale żeby miały czas skupić się na ruchach dziecka , mierzyły brzuszki i systematycznie ważyły , 
bo być może będą w stanie zauważyć wcześniej że dzieje się coś złego .  

Jeszcze raz bardzo dziękuję !
 Mimo to że się nie znamy otrzymałam tyle ciepłych słów .. 
Wiem też że wiele z was przeżyło to co ja , współczuję z całego serca . 
Kiedyś myślałam że słowa innych ludzi w takich sytuacjach , to tylko frazesy 
... ale jak bardzo się myliłam... 


Żeby nie zostawiać tak smutnego wpisu na niedziele , postanowiłam że pokaże Wam koronę ,
 którą zrobiła dla mnie moja kochana Mama . 
Jest przy nas i wspiera nas jak może . 










Chyba wezmę przykład z Mamy i czymś się zajmę , 
bo wiadomo jak ręce zajęte , to głowa wolniejsza od myśli .



Uściski !


49 komentarzy:

  1. Piękną ta korona -jeszcze takiego cuda nie widziałam !!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. coraz lepszych dni Kasiu...
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mówią, że praca leczy ... pewnie i duszę i ciało ...
    Ściskam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam Twój poprzedni post,Kasiu. Przepraszam, ale nie wiedziałam co mozna w takiej sytuacji napisać. Cieszę się, że inni dali radę i bardzo Ci to pomogło. Mam nadzieję, ze oprócz tych, którzy napisali, byli tacy jak ja,którzy myślami byli z Tobą.Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasieńko wierzę,że będzie dobrze. To duża strata....wiem,ale nic nie dzieje się bez powodu. Ściskam Cię mocno :**

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze ze macie Mamę kolo siebie..
    Przytulam mocno :*

    Kropelka,
    PS
    Korona jest piekna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cały dzień myślałam o Tobie,wierz mi tak jest i będzie. Cieszę ,że nie jesteś sama z sobą,to
    ważne.Prace Twojej Mamy jak zawsze fascynujące.Ściskam Cię bardzo mocno

    OdpowiedzUsuń
  8. Działaj Kaśka działaj, bo spod Twoich rąk takie cuda wychodzą, że z zazdrością oczekuję każdego kolejnego posta. No, i jeśli to będzie recepta na ukojenie, chociaż niewielkie, to dodatkowy plus. Trzymaj się ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda, ze bezczynnosc poglebia depresje, lepiej sie wez za cos, a wszystko robisz pieknie, wiec to moze byc byle co;-)
    Korona CUDOWNA!!!!! BRAWO MAMA!
    sciskam mooooocno
    B.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekna korona, prezent godny Ciebie. Nie lubię pisać rad w takich sytuacjach, bo każdy inaczej przeżywa tragedię, ale w związku z tym co dzisiaj napisałaś, chciałam Ci tylko powiedzieć,że mam trzy przyjaciółki które straciły dziecko właśnie w szóstym miesiącu ciąży, to bardzo trudny czas i lekarze nie wiedzą dlaczego, ale właśnie wtedy często dochodzi do poronień i chociaż przyszła mama dba o siebie i dziecko jak tylko potrafi, niestety czasem nie ma takiej mocy, aby temu zapobiec. Sciskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  11. Możesz spróbować coś robić tak.. ale ja wiem, że wymyślaną sobie pracą nie zagłuszysz bólu.. będziesz go kopać głęboko pod siebie.. ale on nie minie.. ból, rozpacz, cierpienie, zwątpienie, płacz.. wszystko trzeba przejść i uporać się.. to moje zdanie oczywiście! Życzę Ci znalezienia własnej drogi .. bardzo mocno ściskam i z niecierpliwością czekam na dalsze wpisy.. czuję głęboko gdzieś, że komentarze pomagają .. pisz ..pisz.. a ja będę odpisywać zawsze :-) Pozdrawiam was wszystkich tam! i mamę też bo ona też cierpi z pewnością, a musi być silna najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu...Dobrze, że macie przy sobie osoby, które pomagają...To bardzo ważne-nie być samemu sobie...Pewnie po mamie odziedziczyłaś talent artystyczny...
    Pamiętaj jak coś to daj znać, gdybyś coś, kiedyś potrzebowała...
    Ściskam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie zgadzam sie z przedmówczynią iwonI- ciężką pracę da się zapomnieę na chwile o bólu.Wierz mi , wiem coś o tym.
    Pozdrawiam i ściskam Cię mocno

    OdpowiedzUsuń
  14. Sliczna korona, niby prosta a tak wspaniala. Gratulacje dla Mamy :-)
    Ciesze sie z tej nadziei w tym poscie :-)
    Pozdrawiam serdecznie
    A(polonia)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękna korona. Cudo. Mogę skraść pomysł, prawda?
    Wspieram Cię duchowo, ile tylko mam sił. :*
    Pozdrawiam, N.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaka ładna korona! Świetny dodatek, ach te mamy, są na wagę złota. Ciekawa jestem, jaki nowy mebelek powstanie...
    pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dobrze, że się odzywasz:) Że jednak znalazłaś choć trochę pocieszenia.
    Korona śliczna i tak, weź przykład z Mamy i zajmij się czymś. Zrób sobie arte-terapię (wiem co mówię, znam się na tym:)
    Buziaki xxx

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj Kasiu! przeczytałam przed chwila Twojego ostatniego posta i nawet nie potrafie napisać, jak bardzo Ci współczuję. Nie ma chyba słow pocieszenia w takich trudnych chwilach; jedyne co może przynieść spokoj i ukojenie, to wiara, ze wszystko co dobre jeszcze przed nami
    Ściskam Cie mocno i pozdrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  19. Korona piękna , gratulacje dla mamy , a tobie Kasiu wszystkiego dobrego życzę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kasiu..jeśli tylko masz siły coś robić.....rób koniecznie!!!!! przytulam i podziwiam mamy zdolne łapki:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładna korona :)
    3mam kciuki Kasiu ! jestem z Tobą , zajmij się choć na chwilę ,żeby nie mysleć....
    pozdrawiam
    AG

    OdpowiedzUsuń
  22. Uściski dla Ciebie.
    Piękna korona:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowna korona - pierwszy raz taką widzę :) Już wiem po kim masz taki talent :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Po prostu koronkowa robota ;) cudna robota :) Tak trzymaj, Kasiu :D Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  25. Trzymaj się Słonko - korona cudna - spróbuję sobie taką wykombinować, jeśli Twoja Mama pozwoli :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Trzymaj się! Myślę, że najważniejsze, że masz bliskie osoby obok siebie!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudna korona,Trzymaj się i dużo rozmawiaj z bliskimi,nie zamykajcie się przed sobą,to Wam pomoże.Życzę dużo ciepła,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Słowa pomagają choc na chwilę-ja zyczę Ci spokoju ducha i siły wewnetrznej.Niby dostajemy na swe barki tylko tyle ile zdołamy unieść...-choć drazni mnie czasem ta przenośnia...cmokam Cię po wielkokroć -aga
    ps.za 2tygodnie będę bliżej więc telepatycznie wzmacniam pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  29. Kasiu to dobre rozwiązanie zajmij się czymś, to moje szaleństwo robótkowe ostatnio to też terapia na problemy i stresy, pomaga, doraźnie, na krótko ale zajmuje część czasu jaki pewnie poświęciła bym na analizowanie wszystkiego, co i tak nie zmieniłoby istniejącego stanu rzeczy. Przesyłam cieplutkie uściski, Trzymajcie się. Ważne że jesteście razem, że masz wokół bliskich, reszta się jakoś ułoży z czasem i mam nadzieję że jeszcze usłyszysz pod swoim serduchem drugie bijące serduszko i wszystko szczęśliwie się potoczy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Korona jest cudowna...myślę , że jak Twoja Mama....Najważniejsza jest rodzina ja się o tym przekonałam ....Masz rację jak ręce zajęte to myśli są inne...dużo ciepła . Gorące buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
  31. dobrze, że masz przy sobie mamę - bezcenne...
    przytulam jeszcze raz

    OdpowiedzUsuń
  32. trzymaj sie dzielnie kochana - wszystko będzie dobrze, jeszcze przyjdzie takie szczęście dla Was .. ściskam

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytam i czytam i słów nie znajduję ..Trzymaj się jakoś ...

    OdpowiedzUsuń
  34. Tak, Twoja Mama ma racje.
    Sciskam, trzymaj sie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Korona wspaniała. Zdolne z Was kobiety;-)
    Myślę, że Twoja mama ma rację. Praca, a jeszcze dodatkowo praca którą się lubi pozwala chociaż na chwilę oderwać się myślami od tego co boli.
    Ściskam i pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Twoja mama jest mądrą kobietą. Kasiu... trzymaj się i czerp siłę z życzliwych Ci osób gdy Twojej chwilowo jest mniej. Pozdrawiam bardzo ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  37. Słowa są ważne, trzymaj się!! A korona piękna :))

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  38. Może to banalne, ale słuchaj mamy. Musisz teraz zająć się sobą i czerpać siłę z bliskich Ci osób. Pamiętać będziesz już zawsze, ale ból z czasem zmaleje, wiem to z własnego doświadczenia. Ściskam Cię mocno!

    OdpowiedzUsuń
  39. CAt nie czytałam poprzedniego posta bo akurat byłam na urlopie dopiero teraz zajrzałam, jest mi bardzo przykro jestem całym sercem z Tobą, ściskam Cie mocno i tulę do serca aby dodać otuchy i wiary (kiedy mnie to spotkało lekarz mi powiedział"jest Pani młoda i jeszcze urodzi dziecko, teraz proszę czekać 2 tygodnie-powinna Pani sama wydalić płód"to się nazywa człowieczeństwo!(to był dopiero 3 miesiąc) wiem że szczególnie Ci cięzko, na pociechę-choć to wątpliwa pociecha dodam, że czas potrafi leczyc rany, choc blizny zostają.

    OdpowiedzUsuń
  40. Korona wspaniale się prezentuje! Ja nie umiem takich cudów. Tak tak, wiem od psychologów że trzeba odwrócić soją uwagę od zbyt ciężkich przeżyć, to nam pozwala przetrwać. Trzymam kciuki i nie tylko za Ciebie i Twoją rodzinkę.

    OdpowiedzUsuń
  41. No tak.. podobno praca jest dobra na smutek.. ale nie przesadzaj.. dbaj o siebie.. :)

    CUDOWNA korona. Chcę taką!

    OdpowiedzUsuń
  42. Późno trafiłam na tę wiadomość i z jednej strony nie chcę byś wracała myślami do tych chwil smutku, ale z drugiej strony chcę byś wiedziała że przesyłam wyrazy wielkiego współczucia - wierzę że wszystko ułoży się pomyślnie - trzymaj się.
    Korona piękna - wspaniałe rzeczy dzierga Twoja mama na szydełku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Dear Kasia, I am at a loss to find the right words, but what a beautiful crown...I pray for you to be strong and do not despair...best wishes Sharon x

    OdpowiedzUsuń
  44. uściski Kasiu...przepiękna jest korona wykonana przez Twoją Mamę i jak zwykle piękne zdjęcia, daj sobie czas, który w końcu okoi nieco ból...

    OdpowiedzUsuń