niedziela, 5 stycznia 2014

Bee Good :)


Witam !
Dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne i noworoczne .
Taka pozytywna energia może zdziałać cuda , to jak miód na serce :)
Chociaż jak na razie to trwam w jakimś leniwym letargu . 
Wszystko przez te święta w środku tygodnia ,
potem dwa dni i znowu sobota i niedziela ,
 dwa dni i Nowy Rok i znowu dwa dni i weekend ...
nie mogę się rozruszać :(
Myślę że wszystko wróci do normy dopiero od poniedziałku , 
gdy tydzień nie będzie zakłócany żadnym świętowaniem.



Dziś sekretarzyk który pomalowałam jeszcze przed świętami . 
Biały z odrobiną zieleni i ozdobiony moim ulubionym motywem , pszczoły w koronie . 

Pszczoły to starożytny symbol Francji, często obecne były w heraldyce napoleońskiej . 
Cesarz Francji wybrał tego owada jako symbol pracowitości , nieśmiertelności i zmartwychwstania .

My Słowianie także docenialiśmy pszczoły . Również w polskich herbach występowała pszczoła 
czy też  grupa pszczół przedstawiana wraz z ulem .
Mamy też raczej pozytywne przysłowia o tych pożytecznych owadach jak na przykład :
Pracowity jak pszczółka.
 Kto ma owce i pszczoły, ten gospodarz wesoły.
Pracowita pszczoła nie ma czasu na smutek ,itp.





Nasi przodkowie dobrze wiedzieli jak istotną rolę w naszym życiu odgrywają pszczoły , 
które niestety od kilku lat są zagrożone wyginięciem ,
 a  nasza przyszłość bez tych pracowitych owadów nie byłaby zbyt ciekawa. 
Albert Einstein twierdził że:
"Gdy pszczoła zniknie z powierzchni Ziemi, człowiekowi pozostaną już tylko cztery lata życia. Skoro nie będzie pszczół, nie będzie też zapylania. Zabraknie więc roślin, potem zwierząt, wreszcie przyjdzie kolej na człowieka...
... hmm , róbmy wszystko aby do tego nie doszło, dbajmy o środowisko .
  „Zawsze narzekamy, że życie jest takie krótkie, a zachowujemy się, jakby nie miało końca.”(Seneka)

No ale przecież nie miało być o pszczołach i o moich nimi fascynacjach , tylko o sekretarzyku .
Oto i on . 




Prosta lniana poduszka z wyhaftowanym czerwoną nitką monogramem ,
 nadaje tej mojej stylizacji jeszcze bardziej francuskiego charakteru 
... tak myślę .


A co u Was , kroczycie już raźnym krokiem w nowym roku , 
czy też macie problemy z rozruszaniem się jak ja ?

Trzeba się brać w garść i skończyć z tym słodkim lenistwem ,
 bo dni zaczynają uciekać,  to już 5 styczeń! 

Miłej niedzieli i
udanego twórczego tygodnia Wam życzę :)
Pa !
Cat-arzyna



44 komentarze:

  1. Co prawda, to prawda. Świąteczny czas spowalnia ruchy okropnie. Już pierwszego stycznia zasiadłam do maszyny, żeby cały rok mieć twórczy, ale tempo ciągle nie takie, jak być powinno... Co do pszczółek- święta racja! Jak nie zadbamy o ich przetrwanie i dobrą kondycję, to po nas i tyle. Nie trzeba będzie wojn i kataklizmów,żeby świat się skończył... A sekretarzyk- MIODZIO :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno ,pierwszego stycznia przy maszynie ! Odznaczenie cie nie minie :) Pracusiu ! hahaha:)
      Tak trzeba zadbać o pszczółki i świat , bo człowiek niby taki wielki bywa bardzo bezmyślny :(
      Dziękuję i milutkiego dnia życzę !

      Usuń
  2. Piękny sekretarzyk - mam wielką słabość do Twojego stylu:)
    Ja musiałam w przerwie świątecznej wrócić do pracy i zostałam wyrwana z letargu w dość okrutny sposób.
    Ale dzisiaj celebruję niedzielę i cieszę się na jutrzejszy wolny dzień:))
    Pozdrawiam z mojego leniuchowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to milutkiego leniuchowania :) Dziękuję i pozdrawiam !

      Usuń
  3. Jest boski, jak każdy mebelek, który wychodzi spod Twojego pędzla:). Stylizacja piękna, klimat mój ukochany!!!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem , wiem że lubimy podobne klimaty, Aniu twój domek i wszystkie Twoje zbiory podziwiam z przyjemnością :)
      Dziękuję i pozdrawiam !

      Usuń
  4. Podoba mi sie motyw pszczoły .....

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny sekretarzyk :) Co do dni świątecznych to ja bym mogła tak pracować: 2 dni pracy, 3 dni wolnego hehe

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, przecież zaraz tak Cię weźmie, że nawet się nie obejrzysz, a juz będziesz na swoich torach. To tylko chwilówka, ale też potrzebna. Sekretarzyk przepiękny, klimatyczny, na pewno dopasowany do reszty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. oj leniwy to początek roku i dla mnie ;)...pozdrawiam Cię Kasiu w Nowym Roku, piękny sekretarzyk i haft...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez jakos sie nie moge pozbierac. A to nie ma czasu przed swietami, a to po swietach tez nie, bo goscie, albo ktos chory i tak w kolo Macieju. Ale Twoj wpis mnie dopinguje i juz nawet sobie przygotowalam nastepna prace. Zycze zdrowia, powodzenia i wielu wspanialych pomyslow w nowym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie z tym rozruszaniem to jakaś bieda :) Ale może koło 10 jakoś się rozkręcę i nie będzie tych wolnych dni na święta wszelakie. Sekretarzyk piękny a haft zachwyca :) Napoleon byłby kontent przebywając w takim wnętrzu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Także ja funkcjonuję na zwolnionych obrotach, ale myślę, że to nie tylko świąteczny i przedświąteczny czas mnie spowolnił- chyba już lata dają o sobie znać. Więcej odwiedzam blogi, niż tworzę... Zauważyłam, że muszę się zmuszać do podjęcia pracy, toteż z tego powodu powróciłam do uczestnictwa w wyzwaniach- może one mnie zmobilizują do "powstania" Sekretarzyk marzenie. Ogólnie bardzo mi się u Ciebie podoba- marzy mi się taki wystrój, ale zbyt ciasne mam mieszkanie, toteż nacieszę sobie zawsze oczy u Kogoś na blogach :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. To prawda, że wolny czas rozleniwia człowieka... Sekretarzyk wyszedł piękny, a i lekcja o pszczołach pouczająca.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowny mebelek wyszedł z pod Twoich rąk !

    pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu jak tu się rozruszać jak tyle gości przelewa się przez mieszkanie, muszę coś u siebie napisać , och ale na początku odwiedziny u Was ;))
    Kolor i te poduchy urocze (monogram BRAWO ;)) )
    PS.
    Dzięki za życzenia - kisss - niech nam pomyślość towarzyszy codziennie ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny mebel :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. wszytkiego dobrego w nowym roku ... och u mnie lenistwo tez sie zagosciło i pomału je zaczynam wypędzać pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Kasiu, tak tak lenistow jest cudowne, ale co za duzo to nie zdrowo I tez ciesze sie, ze od jutra wszystko wraca do normy:) Pieknie napisalas o pszczolkach, sekretarzyk obledny:) Pozdrawiam i zycze pomyslnosci w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sekretarzyk cudny...
    Tylko jego mi brakuje, myślę o takim w stylu eklektycznym, tylko pytanie, czy odważyłabym się go przecierać?
    Dzięki za życzenia twórczego tygodnia- właśnie siedzę nad nowym projektem, zapraszam Cię w odwiedziny:)
    Buziaki, Kasieńko:)
    M.Arta

    OdpowiedzUsuń
  18. też bardzo lubię pszczoły i gospodarstwa gdzie one są, a i pszczelarze to bardzo dobrzy ludzie {tak wynika z moich obserwacji}
    Twój sekretarzyk na którym przysiadła pszczoła bardzo elegancki i piękny :)
    my jeszcze jutro świętujemy bo jest trzech króli więc we właściwy rytm wpadniemy dopiero we wtorek :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ech...leniuchowanie jest dobre, ale nie zbyt długo potem ciężko wpaść w rytm dnia codziennego....Dobrze, że to koniec ....czas ruszyć tyłki heh, a mebel jest śliczny!!!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Yes, I have been lazy and feeling uninspired at the moment. I am trying to plan out projects to do so that I can get moving. : ) This is such a pretty desk. A perfect size for a small home like mine.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniały sekretarzyk, przepiękny kolor, apoduchy z monogramem. cudne, cudne. Mogłabym patrzeć i podziwiać:)Pozdrawiam ciepło:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie, że o pszczołach piszesz - Albert ma rację i szkoda, że tak niewielu to rozumie. Ale do rzeczy - dołączam się do zachwytów nad sekretarzykiem. Nie dość, że dostojny, to jeszcze bardzo praktyczny. Zazdroszczę, że robisz takie renowacje sama. Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ha ha a u nas w poniedziałeczek znów niedzielka, świętujemy 3 Króli...
    Ja na szczęście rozruszana jestem, właśnie przeprowadziłam się do nowej pracowni... roboty moc i to głównie tej przeprowadzkowej :)

    Pszczoły są mi wyjątkowo bliskie, w naszym rodzie od pokoleń we dworach były pasieki pszczele, ostatni to był mój Tata. Niestety dalej nie poszło, ale to ciężka praca. Z podziwem i zachwytem patrzę na te pracowite stworzonka, hierarchię, organizację rodziny. Fenomen. Mam wiele sympatii dla pszczelarzy, to wyjątkowi ludzie. Nie mówiąc o tym pięknym bursztynowo-złocistym słodkim skarbie, którym tak nawiasem mówiąc ostatnio na pobudzenie się do życia słodzę kawę (choć nie lubię słodkiej kawy) ale pałer mam po tym niezły.

    Ściskam Kasiu podziwiając Twoje dzieła :) Monogram piękny, nadal mam wyjątkową słabość do wzorów stylizowanych na stare, ręczne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja pomiędzy świętami a nowym rokiem byłam w pracy, podobnie było i po nowym roku, też pracowałam i przyznaję szczerze że kompletnie w robocie nic mi się nie kleiło, nie mogłam się skoncentrować, też myślę, że dopiero od następnego tygodnia wszystko wróci do normy. Choć to świętowanie było naprawdę miłe.
    Piękny mebel wpadł w twoje zdolne łapki, super mu z pszczółką.

    OdpowiedzUsuń
  25. Te ostatnie dwa tygodnie to naprawdę niesamowite były. Pracując między świętami sama nie wiedziałam ,czy to poniedziałek czy piątek...ale było baaardzo miło...szkoda,że już koniec tej sielanki.. Kasiu-sekretarzyk śliczny,jak wszystkie Twoje meble.Chciałabym taki...
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  26. Have I ever told you how much I admire your work on the furnitures. Beautiful

    Hugs from here

    OdpowiedzUsuń
  27. Wonderful colour on the piece of furniture! I wish you a happy creative new year!
    Anneli

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny post, ja na razie plany zamierzam w tym roku przemalować wszystkie meble jakie mi nie pasują do reszty, pewnie nie wyjdzie mi tak ślicznie ale będę próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. I ja jestem nieco rozleniwiona przez tyle świąt. I jeszcze poniedziałek wolny mamy. :-) Niecierpliwie czekam wtorku żeby za jakieś robótki się zabrać.
    Twój sekretarzyk piękny jest, ciekawy odcień zieleni wybrałaś.

    OdpowiedzUsuń
  30. Sekretarzyk lekki i smakowity kolorystycznie,zaś zdjęcia znowu przenoszą nas w inny świat:)piękny i spokojny...

    OdpowiedzUsuń
  31. Piekny jest.
    A pszczoly bardzo lubie i szanuje, dlatego sadze w ogrodzie miododajne kwiaty, przyciagajce owady. Mam nadzieje, ze choc troszke im pomagam, w tych trudnych dla nich czasach;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten sekretarzyk jest przepiękny!!!!!!!! Uwielbiam takie meble!!! Czy możesz zdradzic w jaki sposób zrobiłas transfer na meblu? i czy na samym koncu po pomalowaniu mebel szlifuje się jeszcze papierem ściernym? czy po pomalowaniu zostawia się go juz w spokoju:)?

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolejna bardzo udana przeróbka mebelka.
    Pozdrawiam serdecznie
    T.

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękny mebelek . Podusia też bo co byś nie wyhaftowała to zawsze mnie zachwyca. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię pszczółki! Niedawno dostałam od mamy ręcznik z tym motywem.
    Bardzo ładny sekretarzyk :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  36. Kasiu, jak zawsze oszalałam z radochy kiedy mogłam znów obejrzeć u Ciebie tyle pięknych rzeczy :)))

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękny sekretarzyk :) A poducha jaka cudna :)

    OdpowiedzUsuń