wtorek, 6 sierpnia 2013

Duck egg blue & music sheets .


Są meble które czekają na drugie życie w kolejce ,  
ale są i takie które przechodzą metamorfozę zaraz jak tylko do mnie dotrą . 
Tak było i z tym egzemplarzem , 
gdy tylko pojawił się w domu od razu wiedziałam jak będzie wyglądał 
i tego samego dnia wzięłam się do malowania . 

Wyszło romantycznie i bardzo, bardzo w stylu shabby chic . 












Tak wyglądał „ przed




W zasadzie nie mam pojęcia , dlaczego u mnie jedne rzeczy muszą swoje odczekać 
nawet całymi miesiącami ,
 a do innych zabieram się od razu , nawet gdy wcześniej miałam inne plany .
Wy też tak macie ?

Kończę bo te „inne"odłożone plany wołają że to pilne !:)

Ok , idę , idę ! 

Buziaki 
Cat-arzyna

73 komentarze:

  1. Kasiu, wszyscy umierają od temperatury, a u Ciebie eksplozja energii. Wyszło jak zawsze. Mogłabyś czasami cos spaprać i dać nam możliwość powiedzenia: nareszcie!. A tak poważnie to chyba wszystkie tak mamy z tym zabieraniem sie do pracy, ale jak juz nas najdzie to musimy tu i teraz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to , jak najdzie , to trzeba zaraz , nie ma rady :) Dzięki !
      Buziaki :)

      Usuń
  2. Cudowny właśnie takiego u mnie brakuje , u mnie tez nutowo było , ale papier się skończył , musze poszukać ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak nie mam to drukuję i postarzam . Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Gapa jestem , juz szukam w sieci i do druku ruszam , dziekuje ,,

      Usuń
  3. Ojjj Czarodziejko magicznie tworzysz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty zawsze jak tak długo odwlekasz to jeszcze piękniejsze cuda tworzysz, zawsze bardzo podobało mi się twoje podejście do mebli bo traktujesz je z szacunkiem i powagą. Szafka wygląda bardzo oryginalnie i niebanalnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Powzdycham sobie......bo jak zwykle genialne!!! Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Beautifully done! I love the wreath above it, too!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyszłam sie czegoś napić a tu ani wina ani mleka,no nic wypije wode z pod kwiatuszków;)żarty żartami a tak serio to zbieram szczene z podłogi CUDO__0_o___

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW Jesteś niesamowita, Twoje metamorfozy są nie z tej ziemi...;Podziwiam Cię i życzę samych pięknych inspiracji. Ach zdolna Kobieta z Ciebie...takie cudeńko to by mi się przydało...a kolor farby można taki kupić w Polsce? Poszukuję czegoś w tym kolorze bo chcę pomalować lampę.
    Pozdrawiam,

    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwy mogą być rożne , może np francuski zielony , przydymimy zielony itp. Nie wiem , musisz poszukać. Dziękuje pięknie i pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Bo te jedne rzeczy skradają nasze serducho a te drugie skradają się z zzza rogu i myślą sobie tak - jeszcze chwilę postoję zanim mnie złapie hihi
    To zdjęcie z kryształkiem łał ;)))
    A nowa szata mebla och i ach.
    Jak u Ciebie z pogodą u nas od paru dni tropiki?
    Ps.
    Nie zostało Ci parę tych kartek z nutami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuty to towar deficytowy ale zawsze można sobie wydrukować . Troszkę chłodniej ale nadal lato w Anglii trwa :)
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dzięki za podpowiedź że ja na to nie wpadłam ;-)
      Córka będzie wniebowzięta - kisss

      Usuń
  10. Cudowna metamorfoza... a niektóre rzeczy rzeczywiście muszą poczekać na swoją kolej :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy mebelek. Też bym nie zwlekała z jego metamorfozą. Wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowna metamorfoza
    mistrzyni !

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  13. Milá Cat-arzyna,opět se kochám nad úžasnou proměnou...vše má svůj čas a tohle čekání se prostě vyplatilo ...měj se krásně papa K.♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj,
    Piękna komódka. Co do tych odłożonych i nie odłożonych rzeczy, to mam tak samo :-) Po prostu jedne podchodzą bardziej, a inne jakoś nie.
    Serdeczności
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie zmieniłaś ten mebel!
    Ja mam tak samo - niektóre rzeczy muszą "nabrać mocy urzędowej" ;)))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak to jest w urzędach wszyscy wiemy ...:))
      Dziękuję i pozdrawiam !

      Usuń
  16. Uwielbiam Twoje meble,właściwie jestem wielbicielką całego Twojego talentu.Pięknie ,świeżo wystylizowałaś zdjęcia,jak zwykle zresztą.Podziwiam i podziwiam.Pozdrawiam Kasiu i też zmykam to pracy,kończę malowanie,a potem przyjemniejsza część-dekorowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak , zdecydowanie ostatni etap jest najprzyjemniejszy ja jeszcze lubię fotografowanie :)

      Usuń
  17. Ja również tak mam cos wiem że wyjdzie fajnie ale nie do końca czuje na dany moment ta metamorfoze inne rzeczy przynoszę i zaczynam pracę. Witryna którą kupiłam w styczniu własnie konczy wizytę w salonie odnowy juz niebawem nareszcie się pochwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. I love what you've done with the sideboard. Beautiful! It's true, sometimes a piece cries out for a certain design and other times you have to live with it a little while before you know what to do with.
    enjoy the sunshine. Sharon

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojej...wspaniale wyszło, kocham muzykę i wszystko co nutowe mnie zaraża i powoduje, że się zachwycam. twoja praca mnie onieśmieliła i oczarowała...sama nie wiem co bardzij mi sie podoba, czy ozdoba na ścianie czy kredens....Wspaniałe.Pięknie....Podziwiam i zazdroszczę i...pozdrawiam:)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyszlo Ci cudnie, ale ja, widzac oryginal, nie odwazylabym sie go pomalowac. Co innego jakis stary czy uszkodzony rupiec, ale przy porzadnym meblu nie mialabym odwagi zrobic czegos nieodwracalnego.
    Sciskam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepięknie wyszło. Jestem oczarowana.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przeszlas sama siebie!!! Ichociaz wole raczej nowoczesny styl ta metamorfoza wyszła rewelacyjnie i ciekawie ;) pozdrawiam aga z otwartaszuflada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. No i kolejny cudowny mebel. Aranżacja też super, zresztą zdziwiłabym się jakby było inaczej:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękności... u mnie by nigdzie nie pasował taki mebelek, ale i tak podziwiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiekna metamorfoza:) Z niecierpliwoscia czekam na kolejne Twoje projekty:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ohh..
    ..wunderschöne Arbeiten und herrliche Bilder!!
    Viele liebe Grüße
    Gina

    OdpowiedzUsuń
  27. U Ciebie Kasiu niczym za sprawą czarodziejskiej różdżki kopciuszek staje się księżniczką i śmiało może iść na salony. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj. Zapraszam do przeczytania mojego wtorkowego wpisu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. W zasadzie to brak mi słów ... a zdarza się to dosyć rzadko. RWELACYJNA metamorfoza. Mnie przeraża zdzieranie starych powłok z mebla...

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny mebelek !. Tyle pomysłow i super kealizacja w jednym przedmiocie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajny efekt, oczarowały mnie te nuty, chociaż muszę przyznać, że wersja przed też była niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mebelek prezentuje się super !!!
    Już jego pierwotna forma była bardzo obiecująca !!!
    Z dekoracją tylko nabrał magii.
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  33. How BEAUTIFUL. Love the photos, my dear.

    Hugs from me

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem zachwycona :) Wyszło idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciekawie wyszedł ci ten mebelek:) Mogłabyś napisać jakich technik użyłaś? Nuty to decoupage a reszta pomalowana i przetarta?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam dokładnie tak samo a nawet gorzej!!! Bywa że zacznę coś malować, w między czasie kupię coś nowego wtedy rzucam wszystko i zabieram się za inne malowanie!
    Twój mebelek jak zawsze cudny, ale dlaczego mnie to nie dziwi (?).....!!!! pozdrawiam serdecznie***

    OdpowiedzUsuń
  37. Ogromna przemiana, śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Piekny mebel i taka sama metamorfoza.. :)Cudnie to wyszlo, aranzacja jak zawsze bajkowa. Pozdrowienia PS. Ja tez tak mam.. :) Do jednych rzeczy zabieram sie od razu, a inne musza spokojnie poczekac na swoja kolej - az nadejdzie 'wena'.. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ty chyba jakieś czary potajemnie uprawiasz przy tych meblach... Mega zdolna jesteś. Popatrzę i pozazdraszczam troszkę.

    OdpowiedzUsuń
  40. Niesamowita metamorfoza...Mebelek jest cudny!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja też tak mam!!!! Mebel świetny, ale muszę Ci powiedzieć, że bardzo mi się podoba i wersji 'przed'. Sam w sobie ma tyle pięknych zdobień, że nawet jednobarwny w jakimś odjechanym kolorze wyglądałby super.

    Zdecydowanie etap aranżacyjno-fotograficzny jest najfajniejszy :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. To się nazywa ,że ktoś a "złote ręce"! pa

    OdpowiedzUsuń
  43. Mebelek piękności Kasiu i aranżacja taka romantyczna! A Ty piszesz ,że pomysły Ci się kończą,nie ma takiej opcji :)
    Mam podobnie,jedne rzeczy muszą być zrobione od ręki ,a drugie cierpliwie czekają na wizję,chyba tak to już jest....

    OdpowiedzUsuń
  44. Kasiu piękny mebel, z tym wyborem mebli do przerobienia to jest pewnie tak że pewne kształty szybciej poddają nam pomysły, jeden rzut oka i już wiesz, kojarzysz z sytuacją filmem obrazem wiesz co z nim zrobić inne muszą zaczekać na ten błysk, ot i cały wywód:))) piękne te kwiaty cudownie razem się komponyją

    OdpowiedzUsuń
  45. Było coś pięknego, a powstało coś bajkowego, przepiękna odmiana :)) Zupełnie inny mebel :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Przepiękny:)
    Nutki na frontach bardzo fajnie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  47. O! Stanowczo przed jest gorzej. Bardzo ładny mebel :)

    OdpowiedzUsuń
  48. nic dodać nic ująć. Fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  49. Śliczny mebelek. Ja też tak mam. Są meble, przy których nie muszę dużo robić, ale nie bięgnę do nich jak do bardzo okaleczonych mebelków, przy których na gołe oko widać, że trzeba się narobić. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie mam słów podziwu dla Twojego talentu. Zmieniasz charakter i wygląd mebla w niezwykły sposób. Każde zdjęcie mnie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  51. Podobnie jak Ty miewam chwile nagłych twórczych zapędów i przedmioty, które swoje muszą odleżeć. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  52. Niesamowity ten mebelek.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  53. tak, tez tak mam.
    a ten mebel jejuuuuuuu cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  54. Cudo stworzyłaś kolejne:)
    Jestem zachwycona, szczególnie tym motywem nutowym, który umieściłaś na kredensie.
    Zastanawiam się tylko czy użyłaś transferu, czy przykleiłaś papier?:)możesz zdradzić tajniki pracy?:))
    Pozdrawiam z tropikalnych Bieszczadów:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Nieraz tak jest, że od razu ma się jakąś wizję i od razu robota wre. Ty miałaś super pomysł, cudowna przemiana!
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ciągle wracam do Twojego bloga nie mogąc napaść oczu. Cudeńka! Ta przepiękna komódka z nutami wytrąciła mi pędzel z ręki i kazała zwątpić w moje, niepewne zresztą, talenty. Mebelki, które posiadłam, bardzo podobne w stylu do tej komody, a czekające na malowanie, poczekają zatem jeszcze jakiś czas na przypływ weny i wiary w siebie. Pozdrawiam serdecznie :-).

    OdpowiedzUsuń
  57. Czasami tak bywa, że niektóre projekty muszą poleżeć, żeby "dojrzeć " :) Piękna metamorfoza!

    OdpowiedzUsuń
  58. niestety ,,,tez tak mam...a jak skończę...to nie rozumiem już całkiem dlaczego zwlekałam...odnawiam powolutku sypialnie...i mam tak taka prosta komodę...po inspirację na pewno zajrzę do ciebie:)))

    OdpowiedzUsuń
  59. To ja już zaczynam pakować walizki i przenoszę się by zamieszkać na tak zaaranżowanym zdjątku, warto było czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Wow!Nie mogę wyjść z podziwu!!! REWELACJA!!!!

    OdpowiedzUsuń
  61. Zdjęcie przed i po to niebo a ziemia! Cudowna odmiana! A jakie śliczne szklaneczki z kolorowymi ornamentami :)

    OdpowiedzUsuń