poniedziałek, 19 listopada 2012

Believe


Czy wierzycie w Mikołaja ?! 

My tak ! 
Może nie tak dosłownie , ale w magię świąt , miłość ,
w dobro i życzliwość drugiego człowieka .

Mój mąż kiedyś się na mnie złościł , 
gdy naszemu synkowi (już nie takiemu małemu ) mówiłam że Mikołaj istnieje . 
Małżonek mój kochany usiłował mnie przekonać że dziecię nasze jest już za duże na tego typu bajki i że gdy odkryje prawdę o prezentach kupowanych przez rodziców , to będzie bardzo rozczarowany . 
Nie bardzo mnie to przekonało , bo czy znacie jakieś dziecko które z tego powodu musiało chodzić do psychologa ?! Takie kłamstewko rodziców chyba nikomu życia nie zrujnowało, prawda ?!
A może się mylę ?!
W każdym bądź razie naszemu synkowi na pewno nie . 
Przeciwnie miło wspominamy święta kiedy ten człowieczek w czerwonym ubranku 
( które zresztą sama uszyłam ) wpadał do nas w Wigilię Bożego Narodzenia .


Aby w tym roku Święty też nas nie ominął , zrobiłam tabliczkę , która powinna go utwierdzić w przekonaniu że " We believe " ( my wierzymy)





Zrobiłam też kartki z jego wizerunkiem .






No i jeszcze taka dla łobuziaków . 
Z napisem "Be naughty ! Save Santa the trip !"
(Bądź niegrzeczny ! Zaoszczędź Mikołajowi podroży !)






Kolejne stare kuchenne drzwiczki dostały nowe życie . 







Robiąc kartki , od razu z rozpędu ozdobiłam kilka pudełek z zapałkami . 
Teraz nie trzeba ich chować , mogą leżeć na wierzchu i cieszyć oko .

Tak wygląda jedno z nich .




No to na razie :)
UŚCISKI !



86 komentarzy:

  1. Jak pięknie!! Ja długoo wierzyłam w Mikołaja i moje dzieci tak samo będę w tym utwierdzać..tak długo jak się da, z czasem sama się domyśliłam, że mama chowa prezenty:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje ! Tak długo jak się da!
      Dziękuję i ściskam mocno :)

      Usuń
  2. Śliczności:), a jakie świetne te pudełeczka z zapałkami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie niby nic, a cieszy :)
      Dziękuję !

      Usuń
  3. Śliczne rzeczy zrobiłaś, nie wyobrażam sobie, żebym mogła pozbawić moje dzieci wiary w Mikołaja, to byłoby bardzo smutne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest to smutne , gdy dzieciom zbyt wcześnie zabiera się ten świąteczny czar .
      Dziękuję :)

      Usuń
  4. Kasia, you have such lovely original ideas! We are also slowly getting into the mood of Christmas and the end of November will find us looking for a real Christmas tree! Happy week! Sharonxx

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo to Mikołaj nie istnieje? A ja w niego wierzyłam i wierzę nadal tak jak w Anioły! ;) Ale to się nazywa dobroć i jakby ją nie nazwać to warto mówić i przekazywać dziecku! ;)
    Piękne rzeczy tworzysz...Od jakiegoś czasu podczytuję Cię i zachwycam swoje oczka! ;)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi że gościsz na moim blogu :) A tak w anioły też trzeba wierzyć !
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  6. Jeju jakie piękne te katrki tworzysz! Ja też bym tak chciała, ale moje sa dużó, dużo gorsze :-). Może za kilka dni umieszczę. Wiara w MIkołaja dodaje skrzydeł i zmienia nas na jakiś czas że myślimy o innych: co dla nich byłoby dobre, jak zrobić żeby uśmiech zagośił na ich twarzach i żeby w święta poczuli radość. Nieustannie wierzę że Mikołaj działa przez NAS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! A Ty nie bądź taka skromna i pokazuj swoje , nie mogę się doczekać . Ręcznie robione kartki wszystkie są piękne i wyjątkowe :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Cat zrobiłam tą pierwszą kartkę świateczną, mam nadzieję że teraz już pójdzie z górki, ale daleko mi do Twoich... :-)

      Usuń
  7. Mimo lat wierzę i ja :)
    magia swiat u Ciebie :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie rodzice od zawsze uświadamiali że Św.Mikołaj to bajka i niestety dziś jako osoba dorosła żałuję że pozbawili mnie tej magii Świąt, ja postaram się by moje dziecko wierzyło jak najdłużej w Mikołaja:) kartki robisz piękne,ja nie mam chyba takiego talentu:( pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To smutne , ale dobrze że Ty w swoim domu to zmienisz ! Koniecznie .
      Nie mam , nie mam talentu , gadanie trzeba tylko się za to zabrać a reszta jakoś sama wychodzi , naprawdę !
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Zakochałam się w pudełku z zapałkami! A Mikołaj...no cóż, pewnie, że WIERZĘ :-)
    Pozdrawiam serdecznie
    Roksana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te kobiety nawet w pudelku z zapałkami mogą się zakochać . A mężczyźni mówią że jesteśmy bardzo wymagające :) hahaha
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  10. Powinnaś mieć Kasiu na drugie czarodziejka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Rodzicom że zapomnieli mi dać drugie imię :) Ale czarodziejka to chyba trochę za długo ?!
      Uściski

      Usuń
  11. Cudowne prace !!! Ta kartka z mikołajem i te pudełeczko na zapałki mnie urzekło :D
    A co do mikołaja to czas kiedy w niego wierzyłam uważam za bardzo szczęśliwy i piękny ! :) Uważam, że każde dziecko powinno poczuć magię Świąt :)

    pozdrawiam,
    Mika <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda , aż żal mówić o tych magicznych chwilach w czasie przeszłym :)
      Dzięki i pozdrawiam

      Usuń
  12. O tak pudełko z zapałkami też skradło moje serce :) Takiego cacuszka faktycznie nie wolno chować :) Wspaniałe kartki Kasiu robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Magicznie kochana.I belive :-).

    OdpowiedzUsuń
  14. O jejku... tyle pięknych rzeczy w jednym poście.. nie wiem, czym zachwycać się bardziej... :)
    Kartka dla łobuziaków jest obłędna! :)
    A.. no i oczywiście.. I believe.. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wierzę ! :) Piękności u Ciebie jak zwykle. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super tabliczka!!! Ja też taką chcę, bo 'we believe'!!!! Nie obrazisz się jak zrobię sobię podobną? Mam nawet taką małą deseczkę bardzo shabby, znalazłam kiedyś nad morzem i do tego projektu nadaje się doskonale:)
    Zabawna ta karteczka z łobuziakiem:)
    Ale świątecznie już u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obrażę się :)
      Tak , nad morzem można znaleźć fajne deseczki i patyczki ... no i wiele innych fajnych rzeczy oczywiście :)))
      Dziękuję , uściski

      Usuń
  17. Oczywiście, że wierzymy! Świadczy o tym fakt, że moja 8-letnia córka nadal wierzy! Ale niestety niewiele osób o to dba. W weekend zadała mi właśnie pytanie czy to prawda, że to rodzice dają prezenty, bo koleżanka z klasy kiedyś rodziców "przyłapała". Zaskoczyła mnie bardzo tym pytaniem i mnie zapowietrzyło, ale na szczęście sama sobie właściwie odpowiedziała, ale z tego zaskoczenia nawet nie pamiętam co powiedziała :( Twoje praca jak zwykle superowe, a najbardziej podoba mi się tabliczka!!! Pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie Twoja córeczka , chce nadal wierzyć .
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  18. Nie próżnujesz! Cudeńka stworzyłaś! Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wierzę:)Piękne "wytwory"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. kopalnia inspiracji ... uwielbiam Twoje posty i na każdy następny czekam z niecierpliwością :D

    ja wierzę :)))


    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  21. Kasiu Jakie piękne kartki:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem pod ogromnym urokiem Twoich kartek. A pudełko? Znakomicie-mała rzecz a cieszy oko. Ja produkuję szpulki na moją pasmanterię i też mnie to cieszy. Pozdrawiam i z przyjemnością będę zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  23. To jest takie cudowne ...Mikołaj ...jak najdłużej trzeba to kultywować w pełni się z Tobą zgadzam...Karteczki super ...Cieplutkie buziaki pa....Bądź grzeczna i pastuj buciki bo niedługo mikołajki.....

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakie cudowne sa wszystkie Twoje prace. A te slowa z deseczki sciagne sobie chyba na moja deseczke;);) Jesli pozwolisz:) Piekne sa!!!!!
    My tez wierzymy w Mikolaja:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że pozwalam .
      Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  25. Moje dzieci były takze nieprzyzwoicie duże gdy dalej wierzyły w owego świętego. Pewnego razu przywożąc córke z koleżanka ze szkoły podsłyszałam rozmowe:

    kolezanka- to nieprawda z tym Mikołajem, ja nie wierzę...to rodzice przynosza prezenty
    córka- ja tam wierze , bo wiesz on tylko przychodzi do tych co w niego wierzą ;-)

    Rok temu , stojąc w kolejce do kasy usłyszałam rozmowe mamy z maleńka niespełna 3 -letnia dziewczynką, która trzymając zabawkę w ręku pyta sie córeczki?
    - Ale na pewno chcesz tę żabke?
    dziewczynka pokiwała twierdząco głową
    - A może wolisz tego krokodylka z alegro?
    - Tak - powiedziała mała
    -No dobrze, ale pamiętaj , krokodylek będzie już zabawka, którą dostaniesz na Mikołaja .........
    :-(
    Byłam tak zszokowana ,ze gdy kobieta mimochodem spojrzała na mnie dopiero zorientowałam sie ,że mam otwarte usta ze zdziiwienia.....Musiałam wyglądać jednoznacznie...a czułam się jakbym była z innej planety
    Twoje prace są przepiękne...BeA

    OdpowiedzUsuń
  26. świetne!
    Ja wierzę w "Mikołaja" i to nie jednego, wiem że wokół mnie są tacy dobrzy Mikołajowie, i często dostaję tego dowody, nie tylko 6 grudnia :)
    Kartki robisz fantastyczne! A ta z napisem -bądź niegrzeczy, mnie zachwyciła.
    Pudełeczka z zapałkami są prześliczne

    pozdrawiam
    MZ

    OdpowiedzUsuń
  27. Pewnie, że trzeba wierzyć w Mikołaja !!!
    Ale u Ciebie Kasiu już świętami pachnie .... cudnie :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja tam wierzę cały czas:-) Ta magia, która towarzyszy Bożemu Narodzeniu jest niezwykła i czekam na nią cały rok!pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Strasznie mi się podoba to zapewnienie dla Mikołaja! I drzwi z napisem również. Oby te Święta były pełne dobrych emocji :)
    pozdrawiam serdecznie
    arta

    OdpowiedzUsuń
  30. Wierzę Kasiu ... choć trochę po trzydziestce to bardzo mocno wierzę i uwielbiam Tego Pana jak nie wiem co ...

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja też wierzę:)A najbardziej wierzy moja córcia, potrafi o Mikołaju opowiadać niesamowite historie:)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. To wspaniała tradycja i bez wzgledu na to kto bedzie tym Mikołajem ważne że dobro w Świąteczny czas zwycięża:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wierzę! Uwielbiam Pana w czerwonym ubranku;)

    OdpowiedzUsuń
  34. ślicznie, tak stylowo... Ja wierzę w Świętego, ale tego sprzed setek lat ;)

    zapraszam do udziału w moim candy: www.mojatworczapakamera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Hej! Dziewczyno z zapałkami, piękne dekoracje. Muszę sobie zrobić taką tabliczkę, bo wciąż jestem dzieckiem podszyta:))) Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  36. Tak tak trzeba wierzyc, to jest wlasnie cala magia swiat, kartki rewelacyjne a szczegolnie przy tej be naughty usmialam sie, musze mojemu najmlodszemu pokazac:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Love this post. Beautiful.

    Hugs

    OdpowiedzUsuń
  38. strasznie boleje nad tym, ze Kacpra w szkole wyleczyli z istnienia Mikołaja :(. Ale moze taka jest kolej rzeczy,
    Śliczne rzeczy zrobiłas :) Ale pomysł z zapałkami najbardziej przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Niezmiennie mnie zachwycasz:) Jak w bajce!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ależ Jesteś przygotowana, święty na pewno nie zbłądzi - super pomysł,
    pozdrawiam i twórczego tygodnia życzę
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  41. A mnie urzekła najbardziej tabliczka!!
    Cudnej urody i pomysłu :)
    Aż mi się film przypomniał o św. Mikołaju w którym wykrzykiwano "We Believe" :)

    Moje dzieci wierzą i my też :)
    W najbliższą niedzielę mamy w planie pisanie listu o ile będę w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Same cudeńka! A wierzyć trzeba najdłużej jak się da:) My jeszcze wierzymy!

    OdpowiedzUsuń
  43. W ten magiczny czas świąteczny my tez wierzymy w niego, zamieniamy się w małe dzieci, które z drżeniem i niecierpliwoscią czekają na Świętego Mikołaja:))

    OdpowiedzUsuń
  44. No jak można nie wierzyć w Mikołaja???
    Ładne rzeczy zrobiłas :))

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwazam ze dzieciecych marzen, fantazji i bajek nigdy nie za wiele. To one syca nas swoim co prawda naiwnym pieknem, ale pozwalaja tez czerpac z nich duzo radosci, a z wiekiem staja sie wspanialymi wspomnieniami. Kazde dziecko ma do nich prawo i nie powinnismy zubazac ich swiata pozbawiajac ich wlasnie tego piekna...zycie jest nielatwe, a wiec odrobina dziececego szczescia i fantazji nigdy nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  46. A wiecie jak to było u mnie z tym Mikołajem:)
    Otóż każdego roku przychodzi, oczywiście mój mąż przebrany:) moja córcia-Julka mając ok.9-10 lat chyba zaczęła kumać o co w tym wszystkim chodzi, ale do końca nie była przekonana:) aż tu pewnego dnia siedzimy przy stole, a zbliżały się święta i mój chłop mówi do mnie, że już tyle czasu jesteśmy razem, ale on nie pamięta naszej pierwszej, drugiej.....kolacji wigilijnej, a ja na to jak nie i zaczynam, pierwszego roku to, drugiego to....itd, a mój chłop nagle wypalił: a ostatnią pamiętam byłem Mikołajem:( ja struuchlałam, patrzę na Julkę a ona taka zdziwiona:( po czym szczęśliwa, że odkryła prawdę-raczej mój mąż jej pomógł i czar prysł:( na szczęście mój 6-cio letni synek jeszcze believe:) Pozdrawiam Edyta:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Karteczki i pudełeczka przepiękne!!!
    Nasi chłopcy wierzą w mikołaja, choć może ten 11-letni już nie bardzo. Żeby jednak przystopować zapędy na drogie prezenty, wytłumaczyliśmy im że mikołaj tylko przynosi prezenty, ale pieniążki na nie dostaje od rodziców. Tym sposobem i wilk jest syty i owca cała:)))

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo przyjemnie się tutaj zagląda:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Moja mama zawsze mówiła, że Mikołaj przychodzi do tych, którzy w niego wierzą. Pamiętam gdy moje dzieci zaczęły z wiekiem podważać ideę Mikołajową... wtedy mówiłam jak moja mama. Dziwne, ale wtedy jednak wybierały opcję... believe ;))))

    Violetta

    OdpowiedzUsuń
  50. Cudowne te Twoje wyroby :-) a co do Mikołaja, to ja kiedyś nawet oglądałam program z udziałem psychologów omawiających, czy to oszukiwanie dziecka jest czy może jednak nie. No i wniosek był taki, że dzieci tego nie przyjmują jako kłamstwo i oszustwo ze strony rodziców. Za kłamstwo przyjmują to, że mama powiedziała że jedzie do babci a pojechała do sklepu a potem to wyszło na jaw. Dzieci w momencie gdy się dowiadują są trochę rozczarowane ale jednocześnie wzrasta ich poczucie wartości bo wchodzą jakby w kolejny stopień wtajemniczenia ;-) I krzywdy dziecku nie robimy wiarą w Mikołaja :-) Moja córka najstarsza nie wierzy oczywiście bo ma 10 lat, ale śmieszy mnie bardzo, jak zobaczy coś fajnego jak idziemy całą rodziną i mówi tak na głos wyraźnie żeby wszyscy słyszeli: ooo jakie ładne, może Mikołaj mi przyniesie.. i w tym momencie zerka na mnie znacząco i puszcza do mnie oko :-) te chwile są niesamowite dla mnie :-) A 6-cio letnia Zosia wierzy i 4-ro letnia Clara wierzy też i dla nich to jest magia, która się dzieje w ich życiach :-) Choć czasem to i przerażenie ... haha . jak rok temu (mam nadzieję, że nie zanudzam Cię hahahaha) no więc rok temu Clara niespełna trzyletnia dowiedziała się, że Mikołaj wszystko widzi, no że widzi czy dzieci są grzeczne, czy niegrzeczne .. i ona sobie to wyobraziła, że Mikołaj ma wielki telewizor i że podgląda nas codziennie.. no i spać nie mogła w nocy bo bała się że jak zaśnie to ten MIkołaj będzie tak na nią patrzył i patrzył a ona nie chce.. oj ciężko było przez kilka ładnych dni, aż wymyśliłam, że przyszedł list od Mikołaja i że napisał tam, że Clara jest grzeczna i że nie musi już jej obserwować bo i tak prezent dostanie :-) Ot i historyjka w sam raz na komentarz na Twoim blogu hahaha ..ja nie umiem nie gadać.. no nie umiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetne kartki, świetne dekoracje ... wszystko świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak piękne jest wszystko!
    Szczęśliwy tydzień.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  53. Cudowne pudeleczka z zapalkami!JA takze wierze i chcialabym by dzieci wierzyly jak najdluzej :-)
    Piekna ta tabliczka,bardzo nastrojowa:-)

    Serdecznosci sle:-)

    OdpowiedzUsuń
  54. Katarzynko czy jes coś czego TY nie potrafisz?!!!! karteczki piękne takie cudo w skrzynce to naprawdę ogromna niespodzianka świąteczna!!! i podoba mi się ten napis... BE YOURSELF!!! :-) kiss***

    OdpowiedzUsuń
  55. Pudełeczko z zapałkami urzekło mnie. A inne Twoje cuda też super.

    OdpowiedzUsuń
  56. Przepiękne prace, bardzo nastrojowe!!! Och, ja do dzisiaj wierzę w Mikołaja!

    OdpowiedzUsuń
  57. Ale piękne prace,tabliczkę chyba zgapię jak pozwolisz bo my ciągle wierzymy:)
    Mam dwie dorosłe córki i jedną prawie dorosłą bo ma 16 lat i do tej pory podkładam im 6 grudnia drobne upominki pod poduszkę i nie wyobrażam sobie , żeby tego nie robić:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  58. Witaj,
    a ja ciągle jeszcze wierzę w Mikołaja:) Przepiękne rzeczy tworzysz. Klimatycznie u Ciebie i romantycznie.
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  59. Jejku czego się nie dotniesz wychodzi rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  60. To ja poproszę dwie takie z czasem zaoszczędzonym dla Mikołaja :))))Kasiu jesteś nieziemska! Skąd tyle pomysłów w jednej głowie,o czasie na realizację już nie wspomnę? Czuć już święta....oj czuć :))Buziole,Monika.

    OdpowiedzUsuń
  61. W Mikołaja warto wierzyć nawet, jak się ma XX lat. ;) Piękne kartki świąteczne wyczarowałaś. Przesyłam uściski serdeczne i bardzo dziękuję za miłe odwiedziny i ciepłe słowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  62. A u Ciebie pięknie jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Święty Mikołaj to jest jeden z tych tematów, do których nie można podchodzić pragmatycznie. Akurat dzieci przyziemności w myśleniu mają najmniej, więc najłatwiej im uwierzyć. Gdy dorosną, sami sobie wytłumaczą, że Święty Mikołaj to nie osoba, a koncept raczej. Tak myślę... Kartki masz piękne! I ta tabliczka również. Pozdrawiam po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja tez wierzę w Świętego Mikołaja :)
    A Twoimi pracami nieustannie się zachwycam!
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  65. jak ja mogłam nie zauważyć tego posta ?! Straciłam wiarę czy co? ;-))). Wszystkie papierkowe drobiazgi są rewelacyjne, a te drewniane to dla mnie po prostu czary :-)). Ślę uściski !

    OdpowiedzUsuń
  66. Rozbroiła mnie ta ostatnia kartka :D Pomysł na ozdabianie pudełeczek od zapałek - strzał w dziesiątkę. Zwłaszcza teraz, gdy np ja w okresie około świątecznym wszędzie w domu palę światełka i tylko mam pochowane za doniczkami na parapecie w każdym pokoju zapałki ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Mikołaj jak najbardziej istnieje - my też wierzymy. Z moją 2,5 letnią córeczką napisałyśmy już list do Mikołaja i czekamy. Moja mała od dłuższego czasu marzy o jednej zabawce i ją narysowała po swojemu dla Mikołaja - wierzę że już w fabryce elfy ją robią a Mikołaj jak najbardziej ją dostarczy - sama nie mogę doczekać się momentu jak Maja będzie rozpakowywać prezent pod choinką.
    Uwielbiam Twoje szafki z napisami.

    OdpowiedzUsuń