środa, 15 sierpnia 2012

Dyzio i Kosz

Dziękuję że do mnie zaglądacie i za wszystkie miłe komentarze .
Nawet ostatnio mój kot Dyzio dostał pozdrowienia, od koleżanek z blogowego świata.
To uświadomiło mi że w zasadzie nie umieszczam zdjęć mojego przesłodkiego,
 rozpieszczonego pupilka :)

Już się poprawiam : oto Dyzio marzyciel .

Dyzio uwielbia wszelkie pudełka , torby i oczywiście kosze . 
Pewnie jak większość kotów .


Kosz który ostatnio mu się spodobał , kupiłam za jednego, jedynego funta !
A jest dosyć duży :)

 Był w idealnym stanie ale postanowiłam że go przemaluję 
( oczywiście kosz , nie kota :) 
na szaro , bo u mnie wiklina jest biała albo szara .
Nie jestem jeszcze pewna gdzie będzie jego miejsce i jakie przeznaczenie .

Tak wygląda po małej metamorfozie .


Jak widać na zdjęciu , kosz starałam się pomalować identycznie
 jak te które wcześniej kupiłam oryginalnie szare . 
Z efektu jestem zadowolona bo prawie się nie rożni od pozostałych .



 A teraz zmykam , bo obiecałam przejażdżkę rowerowo mojemu synkowi .
Trochę się chmurzy , ale może nie przemokniemy .

Miłego dnia !

47 komentarzy:

  1. Kosz odmienił się i zyskał na urodzie. A Dyzio Marzyciel to brat bliźniak Leona, który też kocha zapakować się w cokolwiek. Piękne te nasze koty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krásne premeny, milý kocúr a celý blog je super ♥
    Jana

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, zdecydowanie więcej Dyzia na zdjęciach ;) Ale może nie jestem obiektywna, gdyż sama mam czarnego kota i te zwierzęta są moim nr 1;)

    Kosz wygląda super po metamorfozie:) Taka kolekcja robi wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne koszei kotek oczywiście. Napisz proszę jak je malujesz, czy można taki efekt uzyskać również z ciemnej wikliny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluję farbą akrylową , pierwsza warstwę rozrzedzam żeby farba doszła w szczeliny a droga już normalnie . Na koniec delikatne ,nierówne pociągnięcia ciemnym woskiem . Ciemno wiklinę możesz śmiało malować w ten sposób .
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Koteczek przesłodki :))) moja Emi uwielbia kotki :) a u Ciebie pięknie :))) kosz kapitalny :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. jeden funt, powiadasz?
    i o wiele ładniej mu w szarościach...
    zazdroszczę Dyziowi - ma ładny kosz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kosze boskie, a ta podusia !!!!!!!!!! Ucałuj Dyzia w nosek :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham koty i koteczki (sama mam w domu 5), a Twój Dyzio jest dostojnym i jednocześnie rozkosznym kotem :) W dodatku jedno z moich ulubionych umaszczeń - czerń :) Z pewnością ma wiele frajdy buszując wśród Twoich wspaniałych przedmiotów - koszów, poduszek, można mu nawet troszkę pozazdrościć ;) Kosze wyszły rewelacyjnie, są praktycznie identyczne i świetnie pasują do reszty wystroju na zdjęciu. I te poduszki...no ta rowerowa to moja ulubiona :) Piękny motyw...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5 !!! Imponujące , ja miałam najwięcej 3 no i 2 psy tak na dokładkę , to w sumie 5 sztuk , hehehe :) Aktualnie jeden kot i 10 rybek :)
      Dziękuję i uściski przesyłam:)

      Usuń
    2. No to można powiedzieć, że wiesz co to znaczy. Moim zdaniem koty są dość łatwymi zwierzętami w wychowaniu, więc taka ilość nie przeszkadza, taka akurat jak na mój dom :) w dodatku jeden puszek sam w domu...to tak smutno troszkę (koty ponoć lubią mieć przynajmniej jednego kompana). Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  9. Dyzio w koszu słodki :) , a kosz po przemalowaniu zyskał na urodzie :) , poducha świetna robiłaś czy kupiłaś ?
    a napisz proszę jaką farbą kosz pomalowałaś ?
    udanej wycieczki rowerowej :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :)
      Poduszka to moje dzieło , a kosz malowałam farbą akrylową , odpisałam już Pinezce w jaki sposób ,to jak jesteś zainteresowana możesz zerknąć ździebko wyżej :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Kasiu!!!!!!!!!!!!!!!!!1 to ty masz kota?????? czarnego,pieknego????? no wiesz jak mogłaś go nie pokazywać...a jaki wielki jest....cudny...a kosze rewelacja:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie to strach Qrko pokazywać koty ,bo byś może chciała jeszcze go przygarnąć do swojej wspaniałej ferajny , hehehe :)
      Dzięki i buziaki:)

      Usuń
  11. Dyzio jest wspaniały!!!!Pozdrowionka:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Dyzio jest słodziakiem i wie co dobre skoro mości się wśród Twoich koszy i poduszek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Slodki czarnulek :)o tak moja tez wszystkie kosze okupuje :) Ladny kolor Ci wyszedl po przemalowaniu, pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  14. Wymiziaj Dyzia ode mnie, kosze pięknie wyglądają ale jakby mogło być inaczej kiedy u Ciebie każdy detal jest starannie dobrany.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Maciejce na widok Dyzia oczyska zablysly, jak latarnie. Taki pyszny kawaler!
    Kosz tez jej sie spodobal, w domu ma niemalowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz, Twoje wnętrza i aranżacje nigdy mi się nie znudzą!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Udanej wycieczki! U mnie pięĸnie świeci:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widać Kasiu, że Twojemu Dyziowi wprost niebiańsko u Ciebie ... ;)
    Taka poszarzana wiklina strasznie mi się podoba, grafika na podusi świetna.
    Udanej wycieczki Wam życzę, moje panny już ze mną nie chcą jeździć ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Czarne koty sa takie tajemnicze.
    Kosze piekne, uwielbiam
    Pozdrawiam, z też deszczowego miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kosz po metamorfozie ślicznie się prezentuje! A Dyzio jaki słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dyzio pozuje jak model.
    Piekne zdjęcia i bardzo ładny kosz

    OdpowiedzUsuń
  21. Koszyki śliczny! Metamorfoza sprawiła, że zyskał zdecydowanie bardziej romantyczny charakter. Super

    OdpowiedzUsuń
  22. śledze , podziwiam i dojrzewam do zalozenia bloga - tyle mam do pokazania!!!! Moze tez by mnie ktos pochwalił pozdrawiam Kalinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładaj , pokazuj , inspiruj , na co czekasz !:)
      Dzięki i pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Ten Twoj Dyzio jest bardzo slodki, a jaki lsniacy :)
    Kosz po malowaniu nabral niezwyklego uroku.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj Dyzio :)
    Cudownie ten kosz pomalowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  25. Koty to najcudowniejsze zwierzaki na świecie, po prostu nie wyobrażam sobie życia bez tego miłego, ciepłego i mruczącego futerka.
    Dyzio cudny zwłaszcza z tą kocią miną, którą u kotów najbardziej lubię.
    Kosze super, też lubię te wyblakłe (jak wiklina postoi na dworze to tak fajnie szarzeje i jak się malnie bielą, efekt jest dokładnie taki jak w tych kupnych).
    Klimacik lniano-poduszkowo-rowerowy przemiły :))

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  26. Dyzio jest pięknym kotem - pieknie wyszedł na drugim zdjęciu :)
    Koszyk bardzo fajnie wygląda - lubie takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cześć Kasiu:) Dyzio przepiękny jest:) Jak każdy KOT.. Przychylam się do zdania, że koty to najcudowniejsze zwierzaki:) Nasz Muffin odzyskuje siły, "kłóci" się bardzo z nami w kwestii wyjścia na spacer, bo jednak na to nadal obowiązują ograniczenia:)
    Kosze fajne i widzę podusię z rowerem:)) Pozdrowienia cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam poduche z rowerem!

    OdpowiedzUsuń
  29. Dyzio wygląda jak hrabia w tym koszu! :) A koszyk wyszedł bardzo fajnie. Po pomalowaniu jeszcze chyba go przetarłaś, prawda?
    Dobrej pogody życzę, u nas też wciąż na granicy deszczu :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj, Kasiu.
    Lubię do Ciebie zaglądać- pamiętasz- cale blogowanie moje od Ciebie się zaczęło.
    A przecierki stylowe i podusie też.
    Dziekuję Ci równiez za miłe komentarze.
    Pozdrawiam i życzę dobrej pogody:))

    OdpowiedzUsuń
  31. witaj Catarzynko:)
    ale wspaniale to zrobiłaś:) kosz jest cudny i rzeczywiście idealnie się wkomponował w pozostałe.:)
    i jaka piekna poducha.
    a kocurek ma śliczną mordkę :)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  32. I Dyzio i kosz prezentują się wspaniale:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękny kot w koszu, dobrze, że go w worku nie kupiłaś:)) Twoje kosze są śliczne, a moje wciąż czekają na pędzel.... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ależ on ma oczęta! Uwielbiam rustykalne klimaty,dlatego kosz i cała reszta od razu przypadły mi do gustu. Niestety uwielbiam także skandynawskie klimaty i tu pastele itp. Czasem chciałabym wszystko jakoś ze sobą połączyć,ale niestety się nie da :( stąd mam w mieszkaniu jak mam ;) ściskam Magda

    OdpowiedzUsuń
  35. We wrzesniu wybieram się w ''Twoje ''strony.Mam nadzieję pobuszowac po 'funtowcach',a najbardziej po 'czarity'.Buziolki ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj Kasiu po długiej przerwie. Leniuszek jest śliczny. Ja też troszkę zaniedbałam swojego przyjaciela , ale to nadrobię. Szarości jak zwykle ładne. Gorące całuski pa...

    OdpowiedzUsuń
  37. Podziwiam Twoją konsekwencję kolorystyczną - wszystko wspaniale się ze sobą komponuję - nowy kosz też - udało Ci się go kupić za przysłowiowe grosze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. W jaki sposób można tak przemalować kosze, jakiej użyć farby, Edyta

    OdpowiedzUsuń
  39. Zaraziłaś mnie tymi malowanymi koszami... mam już białe, teraz pozostałe też przemalowuję na szaro. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń